zobacz:  przerywnik.pl   autogielda.pl   e.autogielda.pl

Poniedziałek, 23 Kwietnia 2018, Imieniny obchodzą: Jerzy, Wojciech

ds

Ogłoszenia pochodzą z serwisu autogielda.pl: DOM cena: 200 000,00 PLN, miejscowość: Gajków, data: 2018-04-23, ...szczegóły

NAPISZ DO M2

Napisz do nas, jeśli masz pytania dotyczące nieruchomości

m2@autogielda.pl

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE

 Fot. eMBiel;

Fot. eMBiel

TBS-y. Alternatywa dla wolnorynkowego mieszkania

TOM


Mieszkanie w cenie poniżej 3000 zł za metr we Wrocławiu! To nie chwyt marketingowy ani marzenia niepoprawnego optymisty. To cena w TBS-ach

W dobie powszechnego oczekiwania na spadek cen po boomie, który je wywindował w szczytowym okresie do 8-10 tysięcy złotych za metr, nikt nie spodziewa się, że korekta może być jeszcze zbyt głęboka. Natomiast już teraz szansą dla wielu osób jest nabycie mieszkania w systemie TBS-u, gdzie ceny za metr kwadratowy kształtują się w granicach od 2 do 3 tysięcy złotych za metr. Niestety, jeżeli chodzi o TBS-y to jedyny plus. Z pozostałymi warunkami związanymi z prawami do lokalu i kosztami czynszowymi i eksploatacyjnymi nie jest już tak zachęcająco. Przyjrzyjmy się temu, co pod nazwą TBS-u się w rzeczywistości kryje



TBS. Co to jest?

Towarzystwa Budownictwa Społecznego są firmami powstałymi na bazie Ustawy z października 1995 roku o niektórych formach popierania budownictwa mieszkaniowego. Istotą ich powołania było, aby budowały one domy i mieszkania pod wynajem. Jednocześnie wybudowanymi i wynajmowanymi nieruchomościami mają one zarządzać i administrować łącznie z zapewnieniem całej infrastruktury towarzyszącej takim inwestycjom. Ustawa do potrzeb TBS-ów wprowadziła dwa pojęcia osób nabywających prawa do tych mieszkań i faktycznie w nich mieszkających. Osoby nabywające udziały nazywane są partycypantami i wpłacając do 30 proc. kosztów wybudowania danego lokalu mają prawo do zamieszkania w nim lub wskazania osoby, która w nim zamieszka. I taką osobę, której prawa pobytu chroni Ustawa o ochronie praw lokatorów, nazywa się najemcą. Taki najemca, dzięki tej ustawie, ma prawo dożywotniego zamieszkiwania w danej nieruchomości i, o ile nie złamie prawa lub jakichś punktów regulaminu TBS-u, jest z danego mieszkania praktycznie nieusuwalny. Podpisuje on umowę najmu, wpłaca kaucję w wysokości dwunastokrotności czynszu i może zacząć mieszkać płacąc co miesiąc czynsz, którego wysokość nie może być wyższa niż 4 proc. wartości odtworzeniowej lokalu w skali roku.



Dlaczego warto

Mieszkania na zasadzie TBS-ów nie są częścią wolnego rynku, w którym dominują popyt i podaż wpływające na cenę. Wręcz przeciwnie, jest to alternatywa dla rynku mieszkaniowego skierowana dla osób, których po prostu nie stać na kredyt o nominale kilkuset tysięcy złotych, a które chcą mieszkanie. Właśnie cena nabycia takiego mieszkania jest istotą bytu TBS-ów i sensu ich działania. Partycypant nie kupuje mieszkania. On tylko partycypuje w jego budowie. Partycypuje i ma prawo w nim mieszkać lub wskazać kogokolwiek, komu to prawo zdecyduje się powierzyć. Jednocześnie nigdy nie będzie właścicielem tego mieszkania, co w niczym nie umniejsza jego praw do samego mieszkania w nim. Jest chroniony tak mocnymi zapisami różnych ustaw, że praktycznie może do końca życia mieszkać w takim mieszkaniu nigdy nie odczuwając dyskomfortu, że nie jest to jego własność i zagrożenia, że ktoś mu może wypowiedzieć umowę najmu. Miliony polskich rodzin przez całe dziesiątki lat realnego socjalizmu mieszkały (i mieszkają nadal) w mieszkaniach, co do których miały jedynie prawo lokatorskie i nikt się nawet nie zastanawiał, że lepiej by było mieć własność. Podobnie sprawa się ma z TBS-ami. Dodatkowo nabywając mieszkanie w TBS-sie, nabywamy nie półprodukt jak to ma miejsce w przypadku zakupu mieszkań od deweloperów, ale w pełni wykończone „pod klucz” mieszkanie z wykonanymi podłogami, białym montażem i pomalowanymi ścianami itp. Dodatkowo mieszkanie to można przekazać w spadku, podobnie jak to jest z mieszkaniami własnościowymi.



Przeszkody

Niestety, jak to bywa z rzeczami tworzonymi przez polityków, którym zazwyczaj przyświeca jakaś szlachetna idea, mieszkania te nie są dostępne dla wszystkich. Nie mogą ich na przykład wynająć - partycypować osoby, które mają już jakiekolwiek prawo do innego lokalu mieszkalnego w danym mieście. Co więcej, takiego prawa nie mogą one posiadać przez cały okres najmu. Czyli, gdyby się zdarzyła taka sytuacja, że najemca otrzymałby mieszkanie w spadku, to musiałby albo rozwiązać umowę z TBS-em, albo zbyć otrzymane właśnie mieszkanie! Drugą sprawą są dochody. Okazuje się, że nie są to mieszkania dla osób lepiej zarabiających. Suma osób zamieszkujących wspólnie lokal w TBS-sie nie może zarabiać więcej, niż przewiduje ustawa czyli 1,3 średniego wynagrodzenia w danym województwie powiększonego o 20 proc. w przypadku jednej osoby, 80 proc. dwóch osób i o 40 proc. dla każdej kolejnej. Poprawa sytuacji życiowej, czyli wzrost dochodów powyżej tych wskaźników, może spowodować, że TBS narzuci stawki czynszu dużo wyższe niż obowiązujące dla reszty lokatorów.



Wady

Niestety, ale mieszkania TBS-owskie mają również wady, które dla wielu osób nie są rekompensowane niską ceną ich nabycia. Przede wszystkim drogie jest ich utrzymanie, czyli czynsz i opłaty. Sama wysokość czynszu może wynieść od 15 do 20 zł za metr kwadratowy w zależności od województwa. Czyli za mieszkanie 50 m2 czynsz może wynieść 750 zł lub więcej. Do tego trzeba doliczyć opłaty z tytułu użytkowania wody, prądu itp. Są to stawki sporo wyższe niż w mieszkaniach własnościowych i już widać, że z założonej przez polityków tezy, aby te mieszkania nie były dla osób zamożniejszych, niewiele wynika. Aby móc takie mieszkanie utrzymać, dochody muszą być przynajmniej w okolicy średniej krajowej, czyli dosyć wysokie. Dodatkowo nie daje komfortu psychicznego brak prawa własności do lokalu, czyli możliwości dowolnego dysponowania nim bez konsultacji z jakąkolwiek osobą czy firmą. Jednak nie sam brak prawa jest najgorszy, co ciągła kontrola ze strony TBS-u warunków, jakim powinien sprostać najemca i groźba wypowiedzenia umowy pod tym pretekstem. Mowa tu o konieczności co dwa lata przedstawiania dochodów i braku możliwości nabycia innego lokalu. Do zalet też nie należy to, że cały program TBS-ów oparty jest na woli polityków i ustawie, którą można zmienić, „poprawić” lub obwarować dodatkowymi warunkami jeszcze bardziej zniechęcającymi do tej formy budownictwa.



*



TBS-y pomimo swoich ograniczeń są niewątpliwie alternatywą rynku nieruchomości, o czym świadczy to, że znajdują się ciągle chętni do mieszkania w mieszkaniach przez nie budowanych. Ta formuła nie stała się i prawdopodobnie nigdy nie stanie się formułą powszechną i zasób mieszkaniowy takich mieszkań będzie oscylował w granicach jednego do maksymalnie paru procent. A w okresie obecnego kryzysu dla części osób posiadających środki własne może być kuszącą propozycja wpłacenia całego wkładu partycypacyjnego zamiast zaledwie 20 czy 30 proc. wkładu własnego przy ubieganiu się o kredyt bankowy.

Reklama

 
reklama

SZUKAJ

NASZE GAZETY

OGŁOSZENIA

cena: 200 000,00 PLN

miejscowość: Gajków

data: 2018-04-23

cena: 1 550,00 PLN

miejscowość: Wroclaw

data: 2018-04-23

cena: 250,00 PLN

miejscowość: Wrocław

data: 2018-04-23

 

NASZE SERWISY

Autogielda  Odjazd  M2 Planeta zwierząt  Erotyka

Redakcja: m2@autogielda.pl

Copyright © 2008 Autogielda - M. MAJSKI, J. STYRNA - SPÓŁKA JAWNA